Listopadowy rejs, który rozgrzał nas na długo przed zimą – Karaiby 2018
Listopad 2018 roku spędziliśmy w najlepszy możliwy sposób – na pokładzie jachtu, żeglując po ciepłych wodach Karaibów. To był rejs pełen kontrastów: między dziką naturą a kolorowymi miasteczkami, spokojem zatok a żywiołem oceanu.
Nasza trasa objęła najpiękniejsze zakątki Małych Antyli – odwiedziliśmy m.in. Bequię, Tobago Cays, Mayreau i Union Island. Każde miejsce miało swój unikalny klimat: od bezludnych plaż po lokalne knajpki, gdzie rum lał się strumieniami.
Zagłówka pozwoliła nam poczuć pełną wolność – cumowaliśmy tam, gdzie chcieliśmy, pływaliśmy w turkusowych lagunach i zasypialiśmy przy szumie fal. To był rejs, który pokazał, że listopad nie musi być szary.
Pełna galeria






















